Prośba s.Aliny do Rodziców Adopcyjnych

Grudzień 19, 2017 // Bez kategorii

Grudniowo publikujemy prośbę od jednej z misjonarek, z którymi współpracujemy od wielu lat, powtarzającą się także w wiadomościach z innych placówek. Z trudnem przychodzi jej o to prosić, niemniej czytając listy dzieci, rozumiemy skąd taka potrzeba.
Ze swoje strony mamy nadzieję, iż Rodzice Adopcyjni także zrozumieją, iż pomoc jaką otrzymuja dzieci poprzez samo uczestnictwo w programie jest duża, a dodatkowe sugerowanie wsparcia może powodować trudności na miejscu w życiu Podopiecznego, który ma wokół siebie rodzinę oraz wiele innych osób w potrzebie i jest a nimi bardzo silnie związany emocjonalnie.
Ponieważ przyszła ostatnio także paczka dla Arthura od rodziny adopcyjnej, odpisał on na otrzymany list. Niestety Rodzina Adopcyjna zapytała go w swoim – czego potrzebuje. Dlatego byłam zmuszona poprosić Arthura o kolejny list, gdyż jak każde z tych dzieci i młodzieży –  nasz Arthur potrzebował dosłownie wszystkiego… To już nie był list, a lista. Moja prośba aby przekazać Rodzinom, by nie pytali w listach do uczniów czego potrzebują, najserdeczniej proszę, by pytać nas lub Fundację, bo znamy ich potrzeby. Jeśli pytanie pada w liście, to pojawiają się oczekiwania – nie tylko dziecka i jego najbliższych, to w zasadzie początek koncertu życzeń – począwszy od butów, ubrań, telewizora, telefonu, laptopa itd Jednym słowem wszystkiego, bo tu o to wszystko trudniej. To tu tutejsza mentalność i trzeba to przyjąć, choć na pewno niełatwo zrozumieć. Natomiast zapewnianie im wielu dodatkowych rzeczy wpływa destrukcyjnie na fukncjonowanie Rodziny i Podopiecznego. Ucząc się, oni moga do tego wszystkiego sami dojść i wtedy bardziej szanują. Dziękujemy bardzo za paczki przesłane do nas w ostatnim okresie z darami rzeczowymi – wyjątkowo tym razem przyszły szybko i jesteśmy w trakcie ich dzielenia miedzy dzieci. Dziękujemy!!! Pozdrawiam serdecznie. s.Alina
 Jako Zarząd i Wolontariusze Fundacji obsługujący program Adopcja Serca, dołączamy się do prośby s.Aliny oraz innych misjonarek i koordynatorów adopcji, aby utrzymać korespondencję z podopiecznym w tonie neutralnym. Nadal może ona być pełna ciepła, bliskości, ciekawostek, niemniej niezobowiązująca dla obu stron.